piątek, 3 maja 2013

Zdjęcia: Cała obsada










                            Wszystkie dziewczyny mają na tym zdjęciu świetną minę :D









Ciekawe czy choć jedna osoba umie jeździć na deskorolce

                                     Hahaha Facundo (Maxi) - miszcz drugiego planu


                                            Moja nowa tapeta ;)



                                              Oooo Sweet








Kogo zdjęcia mają być następne?

czwartek, 2 maja 2013

Rozdział VII / Jak mogłeś mi to zrobić?!

Oglądaliście dziś Violettę? Jeśli nie to przypominam, że można jeszcze zobaczyć powtórkę o dwudziestej. Naprawdę polecam ten odcinek, a szczególnie osobą które kibicują Leonettcie. Po prostu nie mogę się pozbyć uśmiechu z twarzy. No i dlatego, że dziś był taki fajny odcinek dodam dziś rozdziały.
_______________________________________________________________________________

Cami
- ... no i teraz nie wiem jaką piosenkę wybrać na zajęcia z Angie. Maxi! Słuchasz mnie w ogóle?
-Co? No tak. Oczywiście, że cie słucham.
-Serio? Bo mi się wydaje, że zamiast tego ciągle patrzysz się na Naty.
-Nie na Naty tylko na jej jedzenie. Nie mogę uwierzyć ile ta dziewczyna potrafi zjeść.
-Nie kłam.
-Ja nie kłamie!
-Maxi. Ona ma tylko sałatkę z pomidorami i ogórkiem - na chwilę przerwałam -  Myślisz, że nie widzę jak się na nią patrzysz?
-Oj Cami. Ale jak się patrze? Chyba normalnie.
-Może i masz rację. Pewnie jestem przewrażliwiona. A i Maxi, zrywam z tobą.
-Co? Ale dlaczego? Nie minęły nawet 24 godziny!
-Maxi widzę, że bardziej podoba ci się Naty. Ja tylko daję ci zielone światło. A poza tym to o wiele bardziej wolę żebyś był moim przyjacielem niż chłopakiem.
-Jesteś pewna Cami?
-Tak. A teraz idź.
-Ok już idę. Jak wyglądam?
-Świetnie.
Poszedł sobie, a zamiast niego przyszła Francesca.
-Hej Cami! A gdzie jest Maxi?
-Poszedł do Naty.
-I mówisz to z takim spokojem? - nie mogła uwierzyć.
-Zerwałam z nim przed chwilą.
-Ale dlaczego?
-Widać, że o wiele bardziej podoba mu się Naty, a poza tym lepiej jest jak jesteśmy przyjaciółmi.
-No chyba, że tak. Jak myślisz. Uda mu się z Naty?
-Nie mam pojęcia, ale trzymam za nich kciuki.

Violetta
Ciągle myślę o tym co zrobiłam Leonowi. Już nie mam pojęcia co robić. Kocham go i chcę z nim być, ale nie mogę dopuścić do jego śmierci. Ale jak teraz nad tym myślę to widzę, że to jakiś kretynizm. Leon zawsze mnie bronił więc zrobi to i tym razem. Byłam strasznie głupia, że dałam się zastraszyć Thomasowi. Lepiej szybko z nim zerwę. Wzięłam telefon i zaczęłam pisać.
"Zrywam z tobą Thomas. Moja miłość do Leona jest silniejsza niż jakikolwiek strach."
Czy byłam z siebie zadowolona? I to jeszcze jak! Już się go nie boję. Dopóki Leon jest przymnie niczego się nie boję. Teraz muszę iść do niego i go przeprosić.

*W domu Leona*

Pukałam już chyba z 5 razy, ale nikt mi nie otwierał. Zaraz, zaraz. Przecież on dał mi klucze do swojego domu. Wyjęłam je z torebki, wsadziłam klucze do zamku i otworzyłam. Postanowiłam zrobić Leonowi niespodziankę więc cicho poszłam do jego pokoju. Przyszedł do niego Andres. Już chciałam wejść, ale w ich rozmowie usłyszałam swoje imię dlatego zaczęłam podsłuchiwać ich.
-Nie myślałem, że przejdzie ci tak szybko po Violetcie - powiedział Andres.
-A czego się spodziewałeś? Dziewczyna jak każda - ok to mnie zabolało - A poza tym dobrze wiesz, że byłem z nią tylko po to żeby zemścić się na Thomasie - a to mnie zabiło. Przykro mi, ale muszę im przerwać.

Leon
-Co?! Wykorzystałeś mnie, żeby zemścić się na Thomasie? A ja głupia cię kochałam i myślałam, że z wzajemnością, a ty mnie tak podle potraktowałeś - mówiła w płaczu Violetta.

Rozdział VI / Szantaż

Violetta
Pisałam w swoim pamiętniku:
W moim życiu jest o wiele lepiej. Od kiedy Thomas wypisał się ze Studio 21 ja i Leon już się o nic nie kłócimy. A tak propo Leona. Z jego nogą jest już coraz lepiej. Wczoraj zdjęli mu gips. Ja się strasznie cieszyłam on wręcz przeciwnie. To pewnie dlatego, że znów będzie musiał tańczyć na zajęciach u Gregoria. 
Zrobiłam sobie przerwę w pisaniu bo przyszedł do mnie SMS od jakiegoś nie znanego mi numer.             "Masz  zerwać z Leonem i zacząć chodzić ze mną inaczej to i jemu stanie się krzywda - chyba wiesz kto."
Po chwili przyszedł następny:
"I nawet nie myśl, żeby z nim porozmawiać lub oszukać mnie. Pamiętaj wiedzę każdy twój ruch"
Wiem, że to Thomas wysyła mi te SMS'y. Bo kto by inny? Mam też świadomość, że on nie żartuje. On jest psychicznie chory! Nie chcę zrywać z Leonem. On się załamie. Nie chcę też narażać swojego i jego życia na śmierć. Muszę to zrobić. Jeśli mamy żyć to nie mam innego wyboru. Wyśle mu wiadomość. Nie. To go jeszcze bardziej zrani. Jutro z nim porozmawiam. Thomas może i zabronił mi z nim rozmawiać, ale podobno widzi każdy mój ruch. Więc chyba będzie słyszał, że z nim zrywam. 

*Następnego dnia*

Leon
Wchodziłem właśnie do szkoły kiedy nagle zaatakowała mnie Violetta.
-Leon! Przykro mi, ale z nami koniec. Nie pytaj dlaczego bo nie zniósłbyś prawdy. Zabiła by cię. Ja sama ledwo się trzymam. Kocham cię. Żegnaj na zawsze!  -powiedziała płacząc i pobiegła,
Co? Jak to? Ona ze mną zrywa?! I co miało znaczyć "... nie zniósłbyś prawdy, zabiłaby cię"? Nie dam rady się dzisiaj uczuć. Idę do domu.

Ludmiła
Podobno Leon i Violetta zerwali. Szczerze mówiąc to mi ułatwiło plany. Znowu zaczął podobać mi się Leon. Chciałam pocałować go na oczach Violetty, ale najwyraźniej nie muszę już się tak trudzić. Ciekawa jestem tylko dlaczego Viola z nim zerwał. Przecież mogłaby za niego życie oddać. No, ale ona traci ja zyskuje. Teraz myślę jak znów zacząć chodzić z Leonem. Na razie się chyba powstrzymam. Po tym co powiedziała mi Naty jestem trochę milsza dla ludzi. Nawet zastanawiam się czy przejść na "stronę dobrych". Nie jestem jeszcze pewna wyboru.

*Po zajęciach*

Andres
Słyszałem jak Viola zrywała z Leonem. To w końcu mój najlepszy przyjaciel. Nie zostawię go samego. On zawsze mi pomagał kiedy moje serce było złamane. A było to wiele razy. Chciałem z nim od razu, ale pobiegł do domu, a ja zdałem sobie sprawę, że potrzebuje chwili samotności. Zapukałem do drzwi.
-Leon! Otwórz mi. To ja Andres.
-Już - powiedział i na dodatek normalnym głosem. Drzwi się otworzyły.
-No to co chcesz?
-Chciałem cię pocieszyć, ale widzę, że już nie muszę. - Kiedy na niego patrzyłem to myślałem, że już za długo przebywał w samotności. Innym mogłoby się wydawał, że to ten sam Leon, ale nie mi. Jestem jego najlepszym przyjacielem dlatego wiem, że to znów ten sam Leon. Charakter Leona, który chodził z Ludmiłą. Ale dlaczego? No tak! Zmienił się dla Violetty. Gdy ona zniknęła, znikną też ten lepszy Leon. Czuję, że będą kłopoty.
_______________________________________________________________________________

Nie wiem jak wy, ale ja już nie mogę doczekać się 16. Wszyscy fani Leonetty pewnie nie mogą. Ja Violettę będę dziś oglądać dwa razy. Czegoś takiego nie mogę przegapić. No tylko odliczać godziny. A tak w ogóle to jak wam się podobał ten rozdział? Mali - szczególnie pytam się ciebie :) Trochę krótki, ale następny będzie chyba w sam raz.

środa, 1 maja 2013

:)

Zobaczcie co znalazłam:


Tłumaczenie (z tłumacz google):
1.Miesiąc urodzenia?
styczeń: ogarnąć
luty: pocałunek
marzec: wiedza
kwiecień: trafienie
maj: musi przekartkować
czerwiec: jest niezgodny z
lipiec: wizyta
sierpień: zjadłem
wrzesień: I hit
październik: wiedza
listopad: pocałunek
grudzień: ogarnąć
_______________________________________________________________________________

2. Dzień urodzenia?
1-6. Marco
7-13. Andres
14-20. Diego
21-27. Federico
28-31. Leon
_______________________________________________________________________________

3. Kolor włosów?
Brązowy: jezioro
Czarny: filmy
Blond: cyrk
Rudy: park




Co wam wyszło? Mi: Pocałunek Andres jezioro. Myślę, że chodzi o: Pocałunek z Andresem nad jeziorem.

Pamiętnik, sekretnik i inne rzeczy z Violetty

1. Sekretnik:




2. Pamiętnik:
                                





Do pamiętnika jest też dołączony długopis:

3. Kubki:


4. Bluzki:



5. Torby:







6. Poduszki:



7. Plecaki:





8. Portmonetki:


9. Zeszyt:

10. Medalik:

11. Piórnik:

12. Kosmetyczka:

13. Buty:


14. Koszulka, kubek, poduszka i plakietki:

15. Płyty, długopisy i jeszcze coś:

16. Różne różności :)



Poproszę żeby nikt nie kopiował. Dużo czasu zajęło mi szukanie tych rzeczy.